lyrics: “kibice życia” pamiętam was dobrze zapomnieć się nie da “kibicujemy ci” krzyczałyście ile się da it wasn’t your kind of event wasn’t something you interested on you’ve been with me as nobody ever you’ve been with me like whole forever było ciemno bo działo się w nocy toni, wy w ciemnościach, a widoczne jak na dłoni wasz uśmiech i krzyk wygrał ten dzień jak słońca w ciemności oświetliłyście czerń byłyście chyba w trzy piękne dziewczyny ciemno też trochę było przed oczami mymi it wasn’t your kind of event wasn’t something you interested on you’ve been with me as nobody ever you’ve been with me like whole forever to był ważny dzień, ważne wydarzenie chciałem coś udowodnić, spełnić marzenie namieszałyście mi w głowie i moim marzeniom wyszłyście z cienia, inni bez szansy udowadniałem innym, zmiotłyście ich z planszy nie wspomniałem o was w relacjach moich nie wspomniałem ani słowem wy trochę ponad wszystkimi byłyście najważniejsze dla mnie i życia powodem it wasn’t your kind of event wasn’t something you interested on you’ve been with me as nobody ever you’ve been with me like whole forever piosenka dla was ślicznotki kochane wracam do tego wyścigu kolarskiego nocnego kryterium obok domu waszego dziękuje ale chyba wtedy też podziękowałem dziękuję wiele razy bo krzyczałyście za każdym razem kiedy was mijałem i pamiętajcie bo ja o tym pamiętam jeśli my się nie spotkamy to ja już nie wiem (it wasn’t your kind of event wasn’t something you interested on you’ve been with me as nobody ever you’ve been with me like whole forever) (it wasn’t your kind of event wasn’t something you interested on you’ve been with me as nobody ever you’ve been with me like whole forever) text: jacek #SongCard