„maski w dół” słowników era poprawności czas minął doszczętnie pisze o refrenie i jego pięknie „Wryję się w głowy tym maseczkom” a ty mnie od razu całego odsłaniasz One do smaku, zaczepki powiadasz? Laseczki mówiłem a słownik figlarny Maseczki podsunął, w maseczkach te panny Maseczki w dół Laseczki nie wiedzą Jakie życie jest piękne Gdy maseczki na zawsze ściągnięte Niech się pogubi znaczenie i sens Nie wszystko musi mieć podpis i cel Między spojrzeniem a pierwszym wersem Jest więcej prawdy niż chciałbyś mieć To nie są hasła, to nie manifest To tylko puls i rytmu cień Gdy ciało łapie wspólny akcent Nie trzeba słów — wystarczy dźwięk Maski w dół, opada napięcie Każdy wie, o co tu szło Nie ma winy, nie ma „trzeba” Jest ten moment — i to jest to Zostaw refren, niech się niesie Niech się wgryzie w noc i klub Bo to, co proste, zostaje w głowie Jak szept, co mówi: maski w dół 🎶 Maseczki w dół Laseczki nie wiedzą Jakie życie jest piękne Gdy maseczki na zawsze ściągnięte text: jacek, lena (ai)